Justyna Goszczyńska/ Bez kategorii/ 0komentarze

Za oknem piękne wiosenne słońce, a u mnie intensywny weekend.

Ostatni zjazd szkolenia II stopnia TSR miał się odbyć stacjonarnie pod koniec marca, zamiast tego odbywa się w ten weekend, online.

Miałam mnóstwo obaw co do takiej formy, niepewność, jak to będzie wyglądało, wątpliwości co do jakości kontaktu, możliwości ćwiczeń w grupach itp…

Po 3 dniach takich zajęć mogę śmiało napisać, że wszystkie moje obawy były bezpodstawne, a jedyną rzeczą, jakiej mi brakuje, są przerwy kawowe/obiadowe, spędzane wspólnie albo w podgrupach, na ciekawych rozmowach i poznawaniu się nawzajem.

Mieliśmy to szczęście, że poprzednie  4 zjazdy odbywały się w tradycyjnej formie, zdążyliśmy się więc poznać się osobiście, polubić, zgrać… było nam na pewno łatwiej, niż gdybyśmy całe szkolenie przechodzili w formie online, ale myślę, że i tak dalibyśmy radę. W końcu jesteśmy tsrowcami 😊

W przyszły weekend miała się odbyć wiosenna edycja moich kobiecych warsztatów w Błominku.

Czekałam na nie i cieszyłam się, że będziemy mogły się spotkać, poznać, porozmawiać. Z wiadomych przyczyn warsztaty musiały zostać odwołane, ale po tych 3 dniach szkolenia online pomyślałam sobie, że może zamiast odwoływać całkowicie i rezygnować – poszukam innego rozwiązania.

Innego nie znaczy gorszego!

Pomysł jest…

plan powstaje…

bądźcie więc czujne.

Szczegóły wkrótce, tutaj i na fb.

Do zobaczenia!

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*